Rozmowa z Koryną Rybka, arteterapeutką.

- Z zawodu jesteś teatrologiem. Stąd bliżej do sceny i świateł jupiterów niż mrocznych zakamarków ludzkiej duszy i umysłu.
- Sztuką zajmowałam się od przedszkola. To coś, co lubię, żeby nie używać słowa „kocham”. Ale tak się składało, że jako teatrolog pracowałam jeszcze w Raciborzu: w więzieniu, w zakładzie poprawczym, a później – już w Jeleniej Górze – w świetlicy terapeutycznej z dziećmi kierowanymi tam przez sąd rodzinny. Do mojej pracowni w Jeleniogórskim Centrum Kultury trafiały dzieciaki z zespołem Downa, nadpobudliwe, upośledzone umysłowo. Arteterapia była w pewnym sensie koniecznością. Przyznaję, walkę z nowotworem wspomagam po raz pierwszy. (więcej…)

ROZMOWY: życie

10.07.2012 | Rozmowy

Życie to tor przeszkód, którym musisz się zmierzyć, nie łatwo jest przejść przez tor pełen pułapek. Są mniejsze pułapki i większe przeszkody. Są ludzie którzy panikują z mniejszych problemów życiowych, ale tak naprawdę nie zdają sobie sprawy co to prawdziwy problem. Ci ludzie nigdy nie zrozumieją tego chyba, że dotknie kogoś jakieś nieszczęście. Być chorym i mieć bardzo ciężką chorobę to jakby przekręcenie życia do góry nogami. Bardzo często skutki choroby są nieodwracalne.

I ten człowiek zamyka się w domu w obawie, że ktoś go wyśmieje i rozsieją się jakieś plotki. Lecz bycie chorym to okazja by na świat popatrzeć z innej, dobrej perspektywy. Aby pokonać chorobę trzeba poznać jej słabe punkty. Choroba to okazja aby być lepszym od zwykłych ludzi. To czas zrozumienia swojego ciała i umysłu. Życie z chorobą nie musi być złe ani smutne, wystarczy umieć ,,wpuścić” dobre myśli do swojej głowy i wszystko będzie jak dawniej. Głowa to cały komputer zarządzający ciałem, umysłem. Wystarczy nastawić go na pozytywne wibrację. Tego nie da się opowiedzieć ani opisać- to trzeba przeżyć.

Agnieszka Buczek – lat 12